<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>Ukryte drzwi</title>
    <link>http://eachtra.blox.pl/html</link>
    <description>Nie chciałem tak się rozpisywać ani tak nakręcać, ale uprzedzałem już na wstępie - uwielbiam opowieści. To one dodają mi sił, napędzają, pozwalają przetrwać kolejną noc.&#xD;
&#xD;
&#xD;
Stephen King</description>
    <lastBuildDate>Thu, 17 May 2012 22:39:02 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Melodia</title>
      <link>http://eachtra.blox.pl/2012/05/Melodia.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Co należy robić, gdy sesja za pasem, licencjat mimo wielokrotnych błagań uparcie nie chce napisać się sam, a sto osiemdziesiąt esejów czeka w kolejce do urzeczywistnienia? Odpowiedź chyba oczywista.&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&lt;p&gt;&lt;a title="Pstryk!" href="http://eachtra.blox.pl/resource/nocna_Melodia.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://eachtra.blox.pl/resource/nocna_Melodia.jpg" alt="" width="493" height="348" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Właściwie, umieszczając tu podobne rzeczy, czuję się jak dziecko pokazujące mamie swoje pierwsze koślawe rysuneczki. Ale to silniejsze ode mnie. Poważnie.&lt;/p&gt;</description>
      <author>nnyv@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>nnyvi szkicownik</category>
      <guid>http://eachtra.blox.pl/2012/05/Melodia.html</guid>
      <pubDate>Thu, 17 May 2012 22:39:02 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Kołysanka</title>
      <link>http://eachtra.blox.pl/2012/05/Kolysanka.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Zasypia, utrudzone dniem, zawsze tak absorbującym. Matka śpiewa i gra mu do snu - łagodny, kochany głos kołysze, sprawia, że wszystko wokół staje się mgliste i nieważne. A gdy kobieta odłoży instrument i wróci do swoich dalekich, niezrozumiałych spraw, dziecko nie pozostanie samo w swoim ciemnym schronieniu - obok łóżeczka przysiadł pies, jest spokojny i wierny. Nie da zrobić krzywdy.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;a href="http://eachtra.blox.pl/2011/07/Matka-Slonca.html" target="_blank"&gt;(Matka Słońca)&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://c.wrzuta.pl/wi17695/2d9d23020013f4454fb2a557/marguerite_gerard_-_sleep_my_child" alt="" width="491" height="599" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Marguerite Gérard, Dors, mon enfant (Zaśnij, moje dziecko) , olej na płótnie, 1783-1786&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; obrazek: &lt;a href="http://missfolly.tumblr.com/" target="_blank"&gt;Miss Folly &lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>nnyv@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>sztuka</category>
      <comments>http://eachtra.blox.pl/2012/05/Kolysanka.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://eachtra.blox.pl/2012/05/Kolysanka.html</guid>
      <pubDate>Tue, 15 May 2012 20:38:09 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Przepraszam, ale naprawdę musiałam się pochwalić, czekałam na to kilka lat</title>
      <link>http://eachtra.blox.pl/2012/05/Przepraszam-ale-naprawde-musialam-sie-pochwalic.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img src="http://eachtra.blox.pl/resource/jonathan_carroll_autograph_1.png" alt="" width="429" height="666" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://eachtra.blox.pl/resource/jonathan_carroll_autograph_2.png" alt="" width="450" height="399" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://eachtra.blox.pl/resource/jonathan_carroll_autograph_3.png" alt="" width="410" height="613" /&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>nnyv@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>follow the white rabbit</category>
      <comments>http://eachtra.blox.pl/2012/05/Przepraszam-ale-naprawde-musialam-sie-pochwalic.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://eachtra.blox.pl/2012/05/Przepraszam-ale-naprawde-musialam-sie-pochwalic.html</guid>
      <pubDate>Wed, 9 May 2012 23:30:36 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Zamiast majówki</title>
      <link>http://eachtra.blox.pl/2012/05/Zamiast-majowki.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Pierwszy maja, wieczór, Łazienki. Ogłuszeni upiornym wrzaskiem wszechobecnych pawi i zdezorientowani przez gęstniejącą ciemność, błąkaliśmy się bezradnie po alejach umiłowanych niegdyś przez króla Stasia. Długo nie mogliśmy wrócić do bramy, przez którą weszliśmy - znaleźliśmy natomiast obraz. Jeszcze wilgotny, oparty o drzewo nad wodą niedaleko pałacu, jakby na nas czekał. Jako że tajemniczy artysta nie objawiał się, zabraliśmy malunek i wróciliśmy do błądzenia wśród ciemnych drzew.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Poczułam się trochę czarodziejsko.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://eachtra.blox.pl/resource/20120503_19.10.19.jpg" alt="" width="523" height="380" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; To olej na tekturze, format mniej więcej bloku A3. Żeby było uczciwie, u panów strażników został kontakt dla ewentualnego właściciela.&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>nnyv@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>follow the white rabbit</category>
      <comments>http://eachtra.blox.pl/2012/05/Zamiast-majowki.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://eachtra.blox.pl/2012/05/Zamiast-majowki.html</guid>
      <pubDate>Fri, 4 May 2012 13:49:18 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Zagadka, znów</title>
      <link>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Zagadka-znow.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Tak sobie pomyślałam, że od bardzo dawna nie odzywał się tu mój sfinks. Toteż dziś wieczorem został wreszcie dopuszczony do głosu. Oto, co nam rzekł:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Kto mnie zrobił, ten mnie sprzedał.&lt;br /&gt; Kto mnie kupił, ten mnie nie chce.&lt;br /&gt; Kto mnie ma, ten mnie nie widzi.&lt;br /&gt; Czym jestem?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Prawdopodobnie nie zostaniemy zasypani tak wspaniałą ilością odpowiedzi, jak bywało swego czasu przy zabawach z zagadkami. Ale przynajmniej sfinksowi jest miło.&lt;/p&gt;</description>
      <author>nnyv@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>sfinks na progu</category>
      <comments>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Zagadka-znow.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Zagadka-znow.html</guid>
      <pubDate>Sun, 29 Apr 2012 23:19:09 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Przerwa na reklamę</title>
      <link>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Przerwa-na-reklame.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;a href="http://krawiecdlapsa.blogspot.com/" target="_blank"&gt;Pies &lt;/a&gt;napisał notkę o Santa Muerte. Czytajcie o Santa Muerte, bo to motyw intrygujący, tajemniczy i wbrew pozorom dydaktyczny. A tekst złożony ciekawie i przejrzyście.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Zatem przesuwamy kursor na czaszkę i pstryk!&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;a title="Santa Muerte oczami Psa" href="http://krawiecdlapsa.blogspot.com/2012/04/santa-muerte.html" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://eachtra.blox.pl/resource/muerte.jpg" alt="" width="450" height="594" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;</description>
      <author>nnyv@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>sztuka</category>
      <comments>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Przerwa-na-reklame.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Przerwa-na-reklame.html</guid>
      <pubDate>Sat, 28 Apr 2012 16:45:13 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Odi et amo, czyli chyba nie po raz pierwszy bez specjalnego sensu</title>
      <link>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Odi-et-amo-czyli-chyba-nie-po-raz-pierwszy-bez.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Jakoś tak od zawsze było mnie we mnie dwie. Ta zewnętrzna, niedoskonała, śmieszna, niewiele potrafiąca, nie pojmująca nic. Zamknięta. Przejęta strachem, trwożna podnieść wzrok. Ograniczona i milcząca, ukryta pod zasłoną włosów.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Jest jeszcze ta spokojna, piękna, trzymająca głowę prosto. To ona jest pierwsza. Oczy ma jasne, pełne zrozumienia. To Pierwsza z Dwóch, ja-która-mogłaby-być. Silna i mądra. Nie pozwoli się zniszczyć - sama wyruszy na swoich oponentów, sama sforsuje otaczające ją przeszkody. Jedyna w swoim rodzaju, ponad wszelką miarę wartości. Gdyby tylko kiedykolwiek doszła do głosu, może potrafiłaby zrobić coś więcej, niż po prostu chronić tę drugą, tę słabą, godną politowania. Byłaby melodią definiującą życie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; To trochę jak prywatne więzienie. Darujmy sobie te wszystkie mądrostki o domach z gliny i doczesnych naczyniach. Wiesz tylko tyle, że twoja dusza chce wyjść. Wyjść. Ona jest wszechmocna, potrafiłaby tańczyć, tworzyć dzieła sztuki piękniejsze od materii. Uwolnij się, odłącz, leć! Tam, gdzie czeka cię piękno nie potrzebujące słuchu ani wzroku. Gdzie za każdym razem stworzysz arcydzieło doskonałe, gdzie nie będzie już w niczym przeszkadzał otaczający cię od zawsze, ze wszystkich stron, prymitywny garnek.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Ona potrafi zatańczyć. Nawet w glinie.&lt;/p&gt;</description>
      <author>nnyv@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>follow the white rabbit</category>
      <comments>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Odi-et-amo-czyli-chyba-nie-po-raz-pierwszy-bez.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Odi-et-amo-czyli-chyba-nie-po-raz-pierwszy-bez.html</guid>
      <pubDate>Wed, 25 Apr 2012 23:42:31 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Wystarczy tak niewiele</title>
      <link>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Wystarczy-tak-niewiele.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Uwieczniony w brązie Tadeusz Kościuszko stojący na Placu Wolności wyglądał dziś rano szczególnie. Jego lewa dłoń, zazwyczaj dzierżąca jedynie tekst Uniwersału Połanieckiego, tym razem uzbrojona była dodatkowo w pęk dużych, wspaniałych, kolorowych balonów. Barki generała okrywała długa, unosząca się dumnie na wietrze peleryna w soczystym odcieniu błękitu.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Drzewko Sprawiedliwości również zostało pięknie przyozdobione. W liczne wstęgi o różnych tonach zieleni.&lt;/p&gt;</description>
      <author>nnyv@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>na bakier</category>
      <comments>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Wystarczy-tak-niewiele.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Wystarczy-tak-niewiele.html</guid>
      <pubDate>Mon, 23 Apr 2012 13:23:41 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Powielkanocnie</title>
      <link>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Powielkanocnie.html</link>
      <description>&lt;p&gt;Niby już dawno po jajkach, koszyczkach i kurczakach, ale poniżej reprodukowane dzieło absolutnie musiało gdzieś tu zaistnieć - za każdym razem, gdy wynajdę w sztuce jakiegoś królika, czuję się szalenie wyjątkowa - niby muza artystom. Zatem wybaczcie mi tę drobną dygresję. I wesołych przyszłorocznych?... świąt.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://eachtra.blox.pl/resource/Esaias_Terwesten_Still_life_with_flowers_fruit_and_a_white_hare.jpg" alt="" width="504" height="671" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Esaias Terwesten (1651 - ok. 1729), Martwa natura z kwiatami, owocami i białym królikiem , olej na płótnie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; obraz znaleziony przez &lt;a href="http://georgeeliot2.blox.pl/html" target="_blank"&gt;George Eliot&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>nnyv@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>sztuka</category>
      <comments>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Powielkanocnie.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Powielkanocnie.html</guid>
      <pubDate>Sat, 21 Apr 2012 15:34:31 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Upadły anioł</title>
      <link>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Upadly-aniol.html</link>
      <description>&lt;p style="text-align: justify;"&gt; Przyjrzyjcie się uważnie reprodukowanemu poniżej portretowi. Na pozór niczym się nie wyróżnia: Przedstawiona postać ubrana jest skromnie, wręcz ascetycznie, znajduje się w ciemnym, pozbawionym dekoracji wnętrzu. Żaden niepotrzebny szczegół nie odciąga uwagi odbiorcy od enigmatycznego spojrzenia kobiety. To właśnie ono jest niecodzienne - miękkie, nacechowane wyłącznie łagodnością i spokojem podkreślonymi jeszcze poprzez zastosowanie chiaroscuro. Ułożone w delikatny uśmiech usta podkreślają wyraz twarzy postaci, wydawałoby się, zdumiewająco kruchej.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Według Nathaniela Hawthorne' a przedstawiona poniżej kobieta to (...) upadły anioł &amp;#8211; upadła, ale bezgrzeszna. To jest niezmiernie wzruszające zetknąć się z jej wzrokiem (&amp;#8230;) najbardziej dogłębnie uczyniony obraz na świecie (...).&lt;br /&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;To właśnie te oczy przyciągnęły mnie i zaintrygowały, gdy natrafiłam na ten obraz, nie znając jeszcze nazwiska ani historii tajemniczej bohaterki dzieła. A opowieść o jej losach jest zaskakująca - szczególnie w odniesieniu do wizerunku budzącego tak specyficzne odczucia.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://eachtra.blox.pl/resource/beatrice_cenci.jpg" alt="" width="500" height="664" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; prawdopodobnie Guido Reni, Portret Beatrice Cenci , olej na płótnie, ok. 1662&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Beatrice Cenci urodziła się w 1577 roku w rodzinie rzymskich patrycjuszy. Jej ojcem był niesławny Francesco Cenci, arystokrata wybuchowy, który z winy swych burzliwych poczynań prędzej czy później musiał zostać pozbawiony wolności. Stało się. Oficjalnie w wyniku konfliktów z papieżem Klemensem VII - jako wysoko urodzony i z tego tytułu cieszący się przywilejami niedostępnymi zwykłym śmiertelnikom, dzięki nagłośnieniu pomniejszych przewin uniknął Francesco należytej kary za okrucieństwo i agresję wobec swych najbliższych.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A rodzina Cencich cierpiała srodze z ręki męża i ojca - począwszy od przemocy fizycznej stosowanej względem żony i synów, na kazirodczych gwałtach córki Beatrice kończąc. Toteż, gdy niewola żywiołowego arystokraty dobiegać zaczęła końca, jego ofiary protestowały przeciw łagodności kary oficjalnie i głośno. Donosy na policję nie odniosły pożądanego skutku - Francesco nie tylko odzyskał wolność w przewidzianym terminie, lecz także dowiedział się o niechęci okazywanej przez własnych domowników względem jego powrotu. Karą za nieposłuszeństwo wobec głowy rodu było odesłanie rodziny do leżącej poza miastem letniej rezydencji Cencich; z pozoru potraktowani łagodnie, domownicy wiedzieli jednak, co tak naprawdę oznacza dla nich ta przeprowadzka - posiadłości prowincjonalnie nie podlegały już bezpośrednio rzymskiej jurysdykcji, a na wymiar sprawiedliwości w znacznej mierze wpływali przedstawiciele szlachty tacy właśnie jak Francesco. Głowa rodu Cencich miała tam zatem możliwość pozbycia się niewygodnych bliskich bez trwogi o konieczność poniesienia odpowiedzialności za swoje czyny.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://eachtra.blox.pl/resource/hosmer__beatrice_cenci3.jpg" alt="" width="529" height="255" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Harriet Hosmer, Beatrice Cenci , marmur, 1856&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Powyższa fotografia przedstawia posąg Beatrice - zrozpaczonej, pozbawionej nadziei i możliwości ocalenia, poszukującej choć odrobiny ukojenia w spoczywającym w dłoni różańcu. Ten wizerunek prowadzi nas ku dalszemu ciągowi historii - tortury fizyczne i duchowe okazały się przerastać wytrzymałość Cencich. Powstał plan otrucia Francesca - który wykonany miał zostać przez dwóch wtajemniczonych wasali rodu. Gdy jednak trucizna nie odniosła zamierzonego skutku, powodowani paniką żona Cenciego, jego synowie i sama Beatrice roztrzaskali młotem głowę agresora, którego ciało zostało następnie, celem upozorowania nieszczęśliwego wypadku, wyrzucone przez okno posiadłości. Ślady celowego działania okazały się jednak zbyt ewidentne - rozpoczęto śledztwo i pochwycono między innymi jednego z należących do spisku wasali - który nie dość, że wyjawił całą konspirację, to przyznał się do tego, że jest kochankiem Beatrice.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&lt;img src="http://eachtra.blox.pl/resource/490pxStudy_of_Beatrice_Cenci_by_Julia_Margaret_Cameron.jpg" alt="" width="347" height="424" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Julia Margaret Cameron, Studium Beatrice Cenci , fotografia, 1866&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;W toku oficjalnego procesu lud rzymski opowiedział się po stronie Cencich - zachowanie Beatrice i jej rodziny usprawiedliwiano i wyjaśniano. Sąd był jednak bezlitosny - być może wynikało to po części z faktu, że w tym samym czasie doszło do innego zabójstwa w rodzinie szlacheckiej i papież zmuszony był wydać wyrok śmierci w celu zapobieżenia fali morderstw wśród arystokracji. Skończyło się na tym, że 11 września 1599 roku strażnicy poprowadzili członków rodziny w stronę szafotu. Kobiety zostały potraktowane łagodnie - gilotyna ścięła ich głowy szybko i bezboleśnie. Okrutną karę poniósł najstarszy syn Cencich - skazany na śmierć poprzez rozbicie głowy młotem dokładnie w taki sposób, w jaki zamordowano Francesca. Młodszy z synów, zaledwie dwunastoletni, posłany został na rok do więzienia, po opuszczeniu którego posłany miał zostać na galery. To ostatnie jednak ostatecznie nie doszło do skutku.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: center;"&gt;&lt;img src="http://eachtra.blox.pl/resource/beatrice_cenci1.jpg" alt="" width="176" height="181" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Właśnie to łagodne, pełne niewinności spojrzenie skierowane w nas z obrazu Reniego jest elementem w całej historii najbardziej szokującym. Nasuwają się wnioski, pojawia się pytanie, na ile i jakie zbrodnie usprawiedliwić można przez wzgląd na okoliczności. Pojawia się problem winy i odkupienia, moralny dylemat właściwie niemożliwy do rozstrzygnięcia. Wydaje mi się jednak, że wszelkie tego typu kwestie rozpatrywać należy poprzez pryzmat tego spojrzenia - oczu kobiety upadłej, ale bezgrzesznej.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="text-align: right;"&gt; żródła:&lt;br /&gt; &lt;a href="http://www.artcyclopedia.com/" target="_blank"&gt;artcyclopedia&lt;/a&gt; &lt;br /&gt; &lt;a href="http://www.blastmilk.com/" target="_blank"&gt;blastmilk.com&lt;/a&gt; &lt;br /&gt; &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/File:Beatrice_Cenci_Front_by_Hosmer.jpg" target="_blank"&gt;ciocia wikipedia&lt;/a&gt; &lt;br /&gt; &lt;a href="http://artsci.wustl.edu/" target="_blank"&gt;arts &amp;amp; sciences&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>nnyv@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>sztuka</category>
      <comments>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Upadly-aniol.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://eachtra.blox.pl/2012/04/Upadly-aniol.html</guid>
      <pubDate>Wed, 18 Apr 2012 22:00:00 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


