|
* * * CURRENT MOON
|
Blog > Komentarze do wpisu
Reborn Doll - dziecko doskonałeDawno o lalkach nic nie było. Dziś zatem opowiemy o Reborn Dolls, czyli produktach zwanych również Dziećmi Jak Żywe (Lifelike Babies), czy też Podrobionymi Dziećmi (Fake Babies).
Sztuka wykonywania Reborn Dolls narodziła się w Stanach Zjednoczonych na początku lat dziewięćdziesiątych i z początku opierała się w znacznej mierze o realistyczny repaint przeznaczonych do dziecięcej zabawy lalek-niemowląt. Wraz z rozwojem sztuki customizacji - jak i ze wzrostem potrzeby uzyskania skrajnie realistycznych efektów - ewoluowały także wykonywane z winylu dzieci, których konstrukcję wzbogacano o takie szczegóły jak niezwykle naturalna mobilność czy mechanizm symulujący oddech. Ze względu na zdumiewającą perfekcję oraz koszta wykonania cena takiej lalki na internetowych aukcjach waha się od kilkuset do kilku tysięcy dolarów. Twórcy Reborn Dolls zrzeszani są w międzynarodowej organizacji IDRA (International Reborn Doll Artists), której cele skupiają się przede wszystkim na edukacji i rozwoju kunsztu wykonania lalek. Więcej szczegółów dotyczących tematu można znaleźć w notce pt. Reborn - lalka artystyczna na stronie Flowers & Ladies. Przyznać muszę, że choć zachwyca mnie oraz zdumiewa precyzja, jaką nacechowane są owe małe dzieła sztuki, zarazem przerażona jestem rzeczywistą funkcją, jaką (niezamierzenie?) lalki te pełnią. Nietrudno znaleźć w sieci zdjęcia czy nagrania video o tytułach takich jak Me changing my sweet Ashley's clothes czy Me an my reborn Julie having a walk. Fake children mają delikatną skórę, znamiona, pieprzyki i delikatne zmarszczki, śmieją się, płaczą, poruszają główkami i kończynami; ich brzuszki unoszą się przy oddechu, a w piersiach można wyczuć małe bijące serduszko. Wobec podobnych cech wielu ludzi nie opiera się pokusie zakupu lalki nie jako kolekcjonerskiego eksponatu, lecz po to, by pełniła ona rolę idealnego, uroczego potomka. Wiele stron internetowych wręcz reklamuje Lifelike Babies jako idealne dla małżeństw, które nie mogą lub nie chcą mieć ,,prawdziwego'' dziecka.
Cóż więcej dodać? Wszak niemowlę takie jest o wiele wygodniejsze w utrzymaniu niż prawdziwe - nie trzeba po nim sprzątać, absorbuje ono wystarczająco wiele uwagi ,,rodziców'', by podkreślało to złudzenie realności, lecz zarazem nie dość, by stało się uciążliwe. Takie dziecko zasługuje na najlepsze traktowanie - a także na kupno kosztownych zabawek, ozdobnego łóżeczka czy pięknych ubranek produkcji znanych firm - przecież nie dość, że maleństwo ich nie zniszczy, to wręcz nigdy z nich nie wyrośnie... Nasuwa mi się w tym wszystkim pewna kwestia. Co się mianowicie stanie, gdy właścicielka takiego ,,sztucznego dziecka'' dla przykładu zajdzie w ciążę? Wyrzuci ukochane dotąd maleństwo, czy przeciwnie - będzie wychowywać oboje razem? Osobiście nie byłabym w stanie pozbyć się moich własnych lalek. A nie są one nawet w nikłej części tak piękne i łudząco realistyczne jak powyższe. To mnie w dużym stopniu przeraża. źródła: środa, 22 lutego 2012, nnyv
his artibus musa fave
Komentarze
2012/02/23 00:40:13
Dobrze jest to ujęte na stronie, do której link podałaś. Reborn Dolls pełnią funkcje kolekcjonerskie i estetyczne, czasem terapeutyczne - po prostu zachwycamy się pięknem, które sobą reprezentują. Choć przyznam, że osobiście nie mogłabym posiadać takiej lalki - zazwyczaj przywiązuję się do nich za bardzo, a przy tak realistycznym wykonaniu zapewne po jakimś czasie nadawałabym się do grona tych nieco ześwirowanych ludzi, którzy rebornami zastępują żywe niemowlęta.
Gość: zarzycka, abto209.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/24 22:26:17
"Boże, widzisz i nie grzmisz." <- czyli ola rozmawia sama ze sobą :D
|
Lalki reborn nie były stworzone na użytek takich lub im podobnych dziwactw. I chyba to jest kluczem do ich prawidłowego odbioru. Odbioru w świetle pozytywnym i życzliwym. To nie lalki powinny wzbudzać przerażenie, tylko dziwaczne zachowania niektórych ludzi, którzy mylą prawdziwy świat z prawdziwymi dziećmi z jakimś urojonym światem fikcji, który próbują stworzyć za pomocą rebornów.
Bardzo ciekawie na ten temat napisała na swojej stronie pewna polska artystka od reborningu:
jaunty.blueberries.pl/historia/kontrowersje