Nie chciałem tak się rozpisywać ani tak nakręcać, ale uprzedzałem już na wstępie - uwielbiam opowieści. To one dodają mi sił, napędzają, pozwalają przetrwać kolejną noc. Stephen King

*

*



*

CURRENT MOON



Księga gości


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Blog > Komentarze do wpisu

Koniec pewnego etapu

Dzisiaj, w swoim domu w Krakowie, po długiej i ciężkiej walce z chorobą zmarła Wisława Szymborska.

Na ogół przeciwna jestem zapalaniu cybernetycznych zniczy, a już zwłaszcza przywdziewania żałoby po osobach, z którymi w żaden sposób nie jestem osobiście związana - ale pragnę zrobić wyjątek dla kobiety, której poezja ukształtowała moją wrażliwość i światopogląd, której wiersze przemawiają do mojego serca od wielu już lat. 

Urodziła się w roku 1923. Była poetką, felietonistką i translatorką. A także laureatką między innymi Nagrody Nobla, Nagrody Goethego, Orderu Orła Białego, Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski i Nagrody Herdera.

Oto moje ciche, nieśmiałe ,,dziękuję''. Wplecione we fragmenty Jej własnych słów.

Tu leży staroświecka jak przecinek
autorka paru wierszy. Wieczny odpoczynek
raczyła dać jej ziemia, pomimo że trup
nie należał do żadnej z literackich grup.
Ale też nic lepszego nie ma na mogile
oprócz tej rymowanki, łopianu i sowy.
Przechodniu, wyjmij z teczki mózg elektronowy
i nad losem Szymborskiej podumaj przez chwilę.*

Wiecie z pewnością dobrze, jak to jest, gdy opuszczają świat tacy ludzie jak Ona. Nic niby tu niezmienione, a jednak pozamieniane. Nic niby nie przesunięte, a jednak porozsuwane...

*Wisława Szymborska, Nagrobek, z tomu Sól, 1962

środa, 01 lutego 2012, nnyv
his artibus musa fave

Komentarze
Gość: zarzycka, public-gprs237029.centertel.pl
2012/02/01 23:27:01
Skoro teraz zaczyna się moda na Szymborską (pacz jak jej lecą lajki na gesichtbuchu! :D), to i ja wkleję wiersz jej:

Podziwu godna liczba Pi
trzy koma jeden cztery jeden.
Wszystkie jej dalsze cyfry też są początkowe,
pięć dziewięć dwa ponieważ nigdy się nie kończy.
Nie pozwala się objąć sześć pięć trzy pięć spojrzeniem
osiem dziewięć obliczeniem
siedem dziewięć wyobraźnią,
a nawet trzy dwa trzy osiem żartem, czyli porównaniem
cztery sześć do czegokolwiek
dwa sześć cztery trzy na świecie.
Najdłuższy ziemski wąż po kilkunastu metrach się urywa
podobnie, choć trochę później, czynią węże bajeczne.
Korowód cyfr składających się na liczbę Pi
nie zatrzymuje się na brzegu kartki,
potrafi ciągnąc się po stole, przez powietrze,
przez mur, liść, gniazdo ptasie, chmury, prosto w niebo,
przez całą nieba wzdętość i bezdenność.
O, jak krótki, wprost mysi, jest warkocz komety!
Jak wątły promień gwiazdy, że zakrzywia się w lada przestrzeni!
A tu dwa trzy piętnaście trzysta dziewiętnaście
mój numer telefonu twój numer koszuli
rok tysiąc dziewięćset siedemdziesiąty trzeci szóste piętro
ilość mieszkańców sześćdziesiąt pięć groszy
obwód w biodrach dwa palce szarada i szyfr,
w którym słowiczku mój a leć, a piej
oraz uprasza się zachować spokój,
a także ziemia i niebo przeminą,
ale nie liczba Pi, co to to nie,
ona wciąż swoje niezłe jeszcze pięć,
nie byle jakie osiem,
nieostatnie siedem,
przynaglając, ach, przynaglając gnuśną wieczność
do trwania.

Ach i och. Prawie umarłam z zachwytu. <3
-
2012/02/01 23:34:45
Nienawidzę Cię. A co do lajków, zacznę je kurde śledzić i dokumentować. Jeszcze chyba nigdy nie czułam się tak hipstersko.
No, może wtedy, gdy umarł Twardowski. Tak, to robienie gruntu dla Ciebie, zmiażdż mnie, póki można ;p
-
Gość: zarzycka, public-gprs237029.centertel.pl
2012/02/01 23:45:52
Po co miałabym Cię miażdżyć? Rzeknę tylko: "Dobry komunista, to martwy komunista".
I niech nam Wisia spoczywa w pokoju.
-
Gość: goddog chwilowo jeszcze z daleka, 188.146.27.59.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/02/02 03:13:09
To twardowski nie żyje?
-
2012/02/02 15:46:22
Od sześciu lat, szanowny Goddogu.
Kiedy wracasz tak właściwie?
-
Gość: goddog chwilowo jeszcze z daleka, 178.180.106.54.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2012/02/03 17:15:00
Jutro w noc. Masz już wolne?
-
2012/02/03 18:06:39
Nie znoszę takich trendów - umiera ktoś wielki, ważny dla wielu ludzi, a potem cała masa "nawraca się" na twórczość czy wartości tej osoby. Nie dlatego, że była kimś ważnym, że była inspiratotem czy coś - tylko dlatego, że "taka jest moda"
Niech sobie wsadzą te lajki.
-
2012/02/05 14:15:34
Kiedy odchodzi ktoś utalentowany i wartościowy, zawsze jest szkoda. Wielkość ludzi docenia się w pełni po ich śmierci - znane to nie od dziś.

alannada: a potem cała masa "nawraca się" na twórczość czy wartości tej osoby
A jeśli ktoś, kto dowiedział się o śmierci Szymborskiej, ale nie znał zbyt dobrze jej poezji, zechce przeczytać jej wiersze, a te poruszą w nim jakieś struny duszy, to czy jest w tym coś złego?
-
Gość: goddog, apn-95-40-135-204.dynamic.gprs.plus.pl
2012/02/05 16:36:38
jasne, że nie, tyle, że teraz to bardziej klepanie na zasadzie szymborska eta dobra poetka była, bo była wielka i dobra i w dodatku poetka. poza tem, kogo ma poruszac? jakas archaiczna w treści poetyka zaśniedziałych wartości, że żadna goła dupa nie przeleci w tle? ci, którzy mieli poznać i docenić szymborską jako poetkę, poznali ja i se docenili. reszta sobie lajkuje, bo jest na fali.
cuda się nie zdarzają. nie takie duże, imho.
-
2012/02/07 12:36:20
Pies, Alannada, George
To właśnie miałam na myśli. Może wyłazi ze mnie ględzący i sztywny mentalny zgred, ale to naprawdę irytujące, gdy po śmierci słynnego pisarza/poety/muzyka/dopisz potrzebne, którego trafem podziwiam, nagle roi się wokół mnie od jego nieśmiertelnych fanów. Notabene mam znajomą, która, słysząc każdy utwór muzyczny albo wiersz, który jej pokażę, piszczy ,,Och, przecież ja to uwielbiam!'' - kiedy pytam podstępnie, kto to w takim razie nagrał/napisał, odpowiada mi pełne konsternacji milczenie. Tu sytuacja jest chyba podobna.